Weterynaryjne historie

Dodane: 07-02-2017 05:48
Weterynaryjne historie lecznica dla zwierząt radom

Studia weterynaryjne a medycyna

Weterynaria to tak samo ciężki kierunek studiów jak medycyna, z tą różnicą, że studenci nie uczą się o anatomii człowieka a anatomii różnych zwierząt domowych i gospodarskich. Poziom trudności jest porównywalny, jednak weterynarz w swojej praktyce lekarskiej czasami zostanie pogryziony, czy podrapany co przy pracy z ludźmi raczej się nie zdarza.

Do tego weterynarz ma utrudnioną diagnozę względem lekarza dla ludzi, bo przecież kot czy pies nie powie dokładnie gdzie i co go boli, albo że źle się czuje. To właśnie sprawia, ze praca weterynarzy jest jednak cięższa od lekarzy dla ludzi.


Lekarz weterynarii a weterynarz

W powszechnym języku usnuło się nazywać przedstawicieli tego zawodu "weterynarzami". Jednakże mało kto wie, że ta forma jest uznawana za błędną lub nawet obraźliwą zwłaszcza w środowisku lekarsko-weterynaryjnym. Weterynarz bowiem, a więc tłumacząc z łacińskiego veterinarius oznacza nikogo innego, jak "hodowcę zwierząt". Dopiero łacińskie sformułowanie medicus veterinarius, czyli w wolnym tłumaczeniu "lekarz weterynarii" oddaje właściwe nazewnictwo przedstawicielom tego zawodu. Jednak i ta ostatnia forma budzi pewne wątpliwości nawet wśród językoznawców, gdyż sugeruje, iż przedmiotem leczenia tak tytułowanego specjalisty nie są zwierzęta lecz sama weterynaria.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lekarz_weterynarii


Weterynarz nie tylko dla kota i psa

Sprawdzony weterynarz jest potrzebny każdemu właścicielowi bardziej niecodziennego pupila. Gryzonie takie jak świnka morska, lub ptaki egzotyczne lub żółwie wymagają lekarza specjalisty, aby właściwie je zdiagnozował i wyleczył.

Takie zwierzęta bowiem mają odmienny system odpornościowy i trawienny od psa, czy kota. Nie każdy antybiotyk czy lekarstwo może być stosowane do leczenie tej samej choroby u różnych gatunków zwierząt. Podając złe lekarstwo można narazić zwierzę na poważne problemy zdrowotne, a nawet doprowadzając pupila do śmierci. Dlatego warto kierować się opiniami innych właścicieli danego gatunku.